W tym sezonie szczególnie mocno widać trzy kierunki: brąz, bordo i czerń. Każdy z nich ma zupełnie inny charakter, a wybór jednego koloru zamiast drugiego potrafi całkowicie zmienić odbiór nawet bardzo prostej garderoby.
Brąz zamiast czerni
Brąz od kilku sezonów coraz śmielej wychodzi poza rolę koloru kojarzonego wyłącznie z jesienią. Czekoladowy, karmelowy, koniakowy czy chłodniejszy odcień taupe dobrze odnajdują się zarówno w eleganckich, jak i codziennych stylizacjach.
To właśnie jego miękkość sprawia, że brązowe buty często wyglądają mniej formalnie niż czarne, nawet jeśli mają bardzo klasyczny fason. Skórzane loafersy, zamszowe jazzówki, sneakersy czy szpilki w głębokim odcieniu czekolady mogą nadać garderobie bardziej szlachetny, jesienny charakter.
Brąz dobrze współgra też z materiałami, które pojawiają się w chłodniejszych miesiącach. Wełną, skórą, denimem, kaszmirem czy grubszą dzianiną. Nie potrzebuje przy tym wielu dodatków. Sam kolor potrafi zrobić całą stylizację.
Bordo ma więcej charakteru
Bordo jest bardziej zdecydowane. Nie jest tak oczywiste jak czerń i nie ma w sobie tej spokojnej neutralności co brąz. Właśnie dlatego świetnie działa wtedy, kiedy chcemy dodać stylizacji odrobinę koloru, ale bez wprowadzania bardzo intensywnego akcentu.
Jesienne bordo może być głębokie i niemal wiśniowe albo bardziej przygaszone, wpadające w burgund. W obu wersjach wygląda szczególnie dobrze na skórze i zamszu, gdzie jego głębia jest jeszcze bardziej widoczna.
Co ciekawe, bordo nie musi oznaczać eleganckiego obuwia. W tym kolorze równie dobrze wyglądają sneakersy czy mokasyny, które dzięki niemu zyskują zupełnie inny charakter. To kolor dla tych, którzy lubią klasykę, ale niekoniecznie chcą wybierać najbardziej oczywistą wersję.
Czerń zostaje, ale nie musi być oczywista
Czerń nie potrzebuje sezonowych trendów, żeby pozostać jednym z najważniejszych kolorów w szafie. Jesienią szczególnie dobrze pokazuje swoją uniwersalność. Pasuje do jasnych płaszczy, szarości, denimu, głębokich odcieni czerwieni i oczywiście do czerni od stóp do głów.
Zmienia się jednak sposób, w jaki ją nosimy. Zamiast traktować czarne buty jako bezpieczne uzupełnienie stylizacji, coraz częściej stają się jej mocnym elementem. Lakierowana skóra, wyrazista forma, smukła linia albo charakterystyczny obcas sprawiają, że nawet monochromatyczny look nie potrzebuje już wielu dodatków.
Czerń pozostaje klasyką, ale tej jesieni może być znacznie bardziej wyrazista.
Jeden kolor, wiele możliwości
Najciekawsze w jesiennej palecie jest to, że nie trzeba wybierać jednego kierunku. Brąz może zastąpić czerń w codziennych stylizacjach, bordo może pojawić się jako mocniejszy akcent, a czarne buty nadal mogą być podstawą garderoby.
To właśnie kolor daje możliwość zmiany charakteru tych samych ubrań bez konieczności budowania całej szafy od początku. Prosty płaszcz i jeansy zyskują zupełnie inny wyraz w zależności od tego, czy pojawią się pod nimi czekoladowe sneakersy, bordowe mokasyny czy czarne szpilki.
Jesień nie wymaga więc jednej konkretnej pary butów. Daje za to znacznie ciekawszą możliwość: zdecydować, jaki charakter chcemy nadać swojej garderobie.